środa, 15 sierpnia 2018

Pustostan umysłowy

   Po czym poznać, że twoje pokolenie nieuchronnie stacza się na dno głębokiego kanionu ignorancji? 
Otóż po tym, że historię nazywają nic nie znaczącą "ciekawostką". Popieranie argumentacji w dyskusji, faktami historycznymi, uważają za skrajny debilizm. "Boo przecież to już było i jest nie ważne!" Cóż, skoro śmierć kilku milionów ludzi, spowodowana nieprzemyślaną decyzją, jaką była eksterminacja wszystkich wróbli w Chinach, jest ciekawostką historyczną, to czy holokaust jest "ciekawostką żydowską"? Najwyraźniej tak. 

   Dostałam dziś bana na grupię facebookowej "koty", ponieważ w logiczny i poparty sensownymi argumentami sposób, wyraziłam swoje zdanie na temat masowej sterylizacji kotów. 
   
   Dlaczego uważam ją za zbędną? Konieczną ewentualnie w szczególnych przypadkach? Przejdźmy do meritum. 

Rok 1990 Niemcy. 
   Modne stało się wówczas kastrowanie kotów wszelkiej maści. Dlaczego? O to można zapytać Niemców starej daty, aczkolwiek ja sądzę, że była to kwestia po prostu "nowej mody". Tak więc wszystkie kotki i kocury zostały wykastrowane/wysterylizowane, co stosunkowo szybko doprowadziło do drastycznego zmniejszenia się kociej populacji i w konsekwencji drastycznego wzrostu populacji gryzoni, takich jak myszy i szczury. W związku z tym, że nasi zachodni sąsiedzi ubolewali zjadani żywcem przez plagę gryzoni, zaczęli szukać płodnych kotów poza granicami Niemiec, zwłaszcza w Polsce. Biznes kwitł, a cena wywoławcza młodego, odchowanego kota, wynosiła 100 marek, czyli ok. 25 dzisiejszych euro, więc jakieś 100PLN. Szybko okazało się, że zachodnia ściana Polski jest całkowicie oczyszczona z kotów, bo wywieziono je do Niemiec. Fakt, że wiele osób w Polsce, nie pamięta już tej historii, może spowodować, że będziemy musieli odrobić lekcje, tak jak Niemcy. 
   Dzisiaj w Niemczech są koty. 


Rok 1958 Chiny. 
  Uznano wróble za szkodniki. Polowano na nie i szybko przetrzebiono całą populację. Zaowocowało to ogromnym głodem w Chinach, gdyż brak wróbla w łańcuchu pokarmowym, doprowadził do gwałtownego wzrostu populacji szkodników, które wróbel zjadał. Plaga szarańczy, do której doszło wywołała śmierć milionów ludzi. Kampanie walki z plagami w Chinach, zakończono w 1962 roku, ale wybijanie wróbli już 2 lata wcześniej. Walka z resztą szkodników czyli, szczurami, szarańczą i pluskwami, przyniosła lepsze korzyści. 
Po więcej informacji zapraszam pod linki > https://joemonster.org/art/40986, https://pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_walki_z_czterema_plagami



   Pytanie brzmi: Czy fakt, że dzisiejszej młodzieży, nie chce się zapytać babć i matek, jak było, musi doprowadzić do tego, że zostaną powtórzone błędy, które już miały miejsce? Przecież historia toczy się kołem, a doświadczenie pozwala wykonywać nowe błędy, zamiast starych. 

   Generalnie nowicjuszom, nie polecam ów grupy, gdyż poziom merytoryczny mocno kuleje, w grupie są równi i równiejsi, braki argumentacji podkreśla się wyzwiskami przy czym można również olewać regulamin, oczywiście tylko wtedy, gdy mówi się to, co wszystkim się podoba :) 

Witajcie w świecie umysłowego pustostanu poprawności politycznej.